O wszystkim (Reklama: Trądzi - zmora każdego z nas ,)

Drzewa! Rosły przed nimi ogromne, rozłożyste, liściaste bal­dachimy przyciemniające resztki dziennego światła do poziomu zielonkawego mroku. Powietrze było chłodne i rześkie. Opadł nawet pył, który zgromadził się na ich skórze i ubraniach, i stali teraz zgrzani i spoceni, ale czyści. Koń pogalopował na trawiastą polankę, żeby skubać szmarag­dowozielony obiad. Nare zeskoczyła z niego i wolnym krokiem podeszła do drzewa. Poklepała je długopalczastą dłonią uśmiecha­jąc się szeroko. Michael rozłożył ręce i oddychał głęboko, chłonąc chłód, zieleń i spokój. Między nimi dostrzegał krzaki uginające się pod ciężarem czerwonych i purpurowych jagód, wysokie lilie o białych kwiatach z delikat­nymi, krwistoczerwonymi obwódkami, kolonie niebieskich kwia­tów na skraju polanek.

(Reklama: , Bramka Sms Plus , Egzotyczne podróże )