O wszystkim (Reklama: ,)
Dłoń strażniczki spadła mu na ramię i cisnęła nim w tył, jakby był z papieru. Przewrócił się i przeleciawszy przez chodnik odbił się od ceglanego muru po przeciwległej stronie alei. Brama zamykała się powoli z cichym, śpiewnym szczękiem sprężyn. Wiedział, że jeśli się zatrzaśnie, nie otworzy jej już. Że nawet nigdy do niej nie dotrze. Ale strażniczka nie śpieszyła się. Kiwała się na skrytych pod suknią kończynach jak koszmarna zabawka, jak lalka poruszana przez idiotów. Odepchnął się rękami i ramionami od muru i rzucił głową naprzód, wkładając całą swą nowo nabytą sprawność w przedarcie się przez bramę. Podwoje zatrzasnęły się za nim ze szczękiem.

(Reklama: , Nieruchomości , bielizna erotyczna )
